Czy gaz ziemny ma przyszłość?

Czy gaz nadal będzie paliwem przejściowym? Czy jest sens inwestować w infrastrukturę gazową? To pytania, które nasi eksperci często słyszą podczas rozmów z firmami poszukującymi rozwiązań energetycznych w czasach przyspieszającej transformacji. Krótka odpowiedź: tak. Potwierdzają to fakty i opinie m.in. uczestników dyskusji panelowej „Gaz, energetyka, przemysł”, jaka odbyła się przy okazji XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Diabeł jednak tkwi w szczegółach.

Dekarbonizacja zwiększy popularność gazu w średnim okresie

Według opinii Roberta Perkowskiego, członka zarządu ds. wydobycia w spółce Orlen, wygłoszonej podczas dyskusji panelowej, którą przytacza serwis wnp.pl, zapotrzebowanie na gaz będzie rosło co najmniej do 2030 r. Co ciekawe będzie następować to nie tylko pomimo trendu dekarbonizacji, ale właśnie dzięki niemu.

Warto podkreślić, że gaz ziemny to surowiec, który przy m.in. wyższej sprawności kotłów umożliwia znaczną redukcję emisji dwutlenku węgla w porównaniu z powszechnie wykorzystywanymi technologiami węglowymi. Firmy chcące zmieścić się w limitach narzucanych przez regulacje UE i zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne, będą skłaniać się w stronę sprawdzonych w boju, elastycznych i wygodnych w użyciu technologii gazowych. Tym bardziej, że obecnie i w najbliższej przyszłości biznes będzie mierzył się z kilkoma konkretnymi wyzwaniami wynikającymi z regulacji unijnych. Wśród kluczowych zmian trzeba wymienić:

  • Dyrektywę MCP – uchwaloną w 2015 r., a już w 2025 r. wprowadzającą w życie limity ograniczające emisję tlenków siarki, azotu oraz pyłów zawieszonych, a także bardzo restrykcyjne kary za ich przekroczenie. Dyrektywa dotknie bezpośrednio użytkowników tzw. średnich obiektów spalania, czyli np. zakłady przemysłowe zasilające produkcję za pomocą kotłów o mocy 1–50 MW. 
  • Wprowadzane właśnie w życie zmiany w europejskim systemie handlu prawami do emisji gazów cieplarnianych (EU ETS). EU ETS zaczyna obejmować kolejne branże, coraz mniejsze podmioty i ogranicza liczbę uprawnień do emisji dystrybuowanych na preferencyjnych zasadach. Jednym słowem wzrośnie koszt emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych, z którym firmy będą walczyć, szukając mniej emisyjnych alternatyw – np. gazu ziemnego.

Firmy poszukują więc sposobu na spełnienie wymogów, a dobrym rozwiązaniem w krótkim i średnim okresie jest właśnie gaz ziemny.

W długim okresie: atom i OZE

Według przedstawiciela Orlenu game changerem będzie atom, który w naturalny sposób dopełni system napędzany przez odnawialne źródła energii. Według danych Polskich Sieci Energetycznych OZE już teraz potrafią punktowo zapewnić nawet ponad 60% zapotrzebowania na energię w konkretnej godzinie. Problemem jest oczywiście zgranie warunków pogodowych z popytem na energię. Wyjściem z sytuacji jest magazynowanie energii oraz stabilne, elastyczne i przewidywalne źródło energii, jakim jest atom. W kwestii magazynowania obecnie trwają prace projektowe nad kilkoma elektrowniami szczytowo-pompowymi, które mogłyby pobierać nadmiar energii produkowanej przez OZE oraz oddawać go, gdy słabnie siła wiatru czy promieni słonecznych.

W długiej perspektywie potrzebne jest jednak przewidywalne i ciągłe źródło energii. Rozwiązaniem jest energia atomowa. Projekty tego typu wymagają jednak dużego kapitału i znaczących zasobów czasowych. Tymczasem przemysł potrzebuje rozwiązań na teraz. Dlatego kolejna uczestniczka dyskusji panelowej podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego, przedstawicielka think-tanku Forum Energii, Aleksandra Gawlikowska-Fyk, w wypowiedzi przytaczanej przez serwis wnp.pl potwierdza, że droga do transformacji polskiej gospodarki wiedzie przez gaz ziemny.

Europa inwestuje w gaz

Popularność gazu i sens dalszego stawiania na gazowe technologie zdają się potwierdzać rosnące inwestycje w skali makro i mikro, jakie mają miejsce na naszym kontynencie. W dużej skali obserwujemy ekspresowy rozwój infrastruktury do przesyłu gazu oraz pozyskiwania go drogą morską od dostawców z całego świata w postaci LNG. Oczywiście wpływają na to sytuacja polityczna i nieodpowiedzialne zachowanie jednego z głównych dostawców paliw, jakim jest Rosja. Wydaje się jednak, że nie zmieni się to jeszcze długo po uspokojeniu konfliktu za wschodnią granicą Polski. Dowodem może być uwzględnienie gazu ziemnego w tzw. taksonomii UE, czyli w rozporządzeniu określającym działania gospodarcze, które Unia uznaje za sprzyjające transformacji energetycznej. Ten fakt powoduje, że nadal powinno być stosunkowo łatwo uzyskać finansowanie przedsięwzięć gazowych i to zarówno z kapitału publicznego, jak i prywatnego.

W skali mikro o silnej pozycji gazu świadczą m.in. inwestycje firmy Veolia. Mówiła o tym Magdalena Bezulska, dyrektorka generalna, prezeska firmy Veolia Term, która również uczestniczyła w dyskusji panelowej podczas XV Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Veolia otworzyła niedawno instalacje gazowe w Przasnyszu, Szczytnie, Świeciu, Kraśniku i Leżajsku. W dodatku niedługo otwiera kolejną w Tarnowskich Górach i w Toruniu. To element szerokiej strategii tej firmy. 

Veolia zdecydowała się na odejście od węgla już w 2030 r. oraz osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. Te ambitne plany realizuje m.in. przez dywersyfikację stosowanych paliw, decentralizację produkcji energii i dostosowanie miksu do możliwości i potrzeb charakterystycznych dla danej lokalizacji. W ramach planów firmy ważne miejsce zajmują inwestycje w gaz. Co ciekawe w planach jest stopniowe zastępowanie metanu kopalnego, czyli gazu ziemnego, i przechodzenie na biometan otrzymywany z biogazu. Biogaz to odnawialne źródło energii, którego potencjału nie można ignorować. Według specjalistów Ministerstwa Klimatu i Środowiska Polska może wytwarzać nawet 8 mld m3 biometanu rocznie, czyli ok. 38% obecnego zużycia gazu ziemnego. Jest to odnawialne i ekologiczne źródło energii, które w pełni wpisuje się w strategię dojścia do zeroemisyjnej gospodarki przyszłości. 

Takie podejście obala również jeden z kluczowych argumentów przeciw inwestycjom w instalacje gazowe, które miałyby się nie zamortyzować przed spodziewanym ograniczeniem konsumpcji tego paliwa kopalnego. Gaz ma się dobrze i będzie tak jeszcze przez lata.

Źródła:

  • https://www.wnp.pl/gazownictwo/gaz-jednak-pozostanie-paliwem-przejsciowym,709834.html
  • https://energia.rp.pl/oze/art38116141-padl-rekord-w-produkcji-energii-z-oze-w-polsce

Przeczytaj również:

Czy rok 2023 będzie dla Polski rokiem biometanu?

Czym zasilać firmę? LNG, LPG, olej opałowy czy węgiel? – pobierz pozacenowe porównanie paliw

Nowe farmy wiatrowe w Polsce. Jaka rola gazu?

Kogeneracja energii – sposób na problemy Europy?