Elektryczne ciężarówki czy LNG? Co lepiej sprawdzi się w logistyce?
Transformacja sektora transportu ciężkiego to jedno z największych wyzwań na drodze do realizacji celów klimatycznych Unii Europejskiej. Do 2030 roku emisje CO₂ z transportu drogowego mają spaść o 43%, a do 2040 roku – nawet o 90%.

W tym kontekście coraz większe znaczenie zyskują technologie nisko- i zeroemisyjne, które mogą zastąpić tradycyjne napędy wysokoprężne. Najczęściej wymieniane alternatywy to elektryczne ciężarówki (EV) oraz pojazdy napędzane skroplonym gazem ziemnym (LNG). Które rozwiązanie lepiej sprawdzi się w praktyce logistyki drogowej?
Technologiczne podstawy – jak działają elektryki i ciężarówki LNG?
Ciężarówki elektryczne imponują swoją sprawnością energetyczną – aż 90% dostarczonej energii jest przekształcane w faktyczną energię mechaniczną, w porównaniu z ok. 20% w silnikach diesla. Jednak ich największym ograniczeniem jest zasięg – zwykle od 200 do 500 kilometrów na jednym ładowaniu, zależnie od pojemności akumulatora, masy ładunku, topografii trasy i warunków pogodowych. Do tego dochodzi długi czas ładowania – od kilku do kilkunastu godzin.
Z kolei ciężarówki LNG oferują zasięg rzędu 600–1400 km, co czyni je znacznie lepiej dopasowanymi do potrzeb logistyki długodystansowej. Tankowanie LNG trwa porównywalnie do tankowania diesla, a technologia jest dojrzała – dostępne są gotowe zestawy napędowe, zarówno w wersjach fabrycznych, jak i do konwersji istniejących pojazdów.
Ekonomia użytkowania i całkowity koszt posiadania
Zakup ciężarówki elektrycznej wiąże się obecnie z wysokimi kosztami – pojazdy są od 2,5 do 3 razy droższe niż ich odpowiedniki z silnikiem diesla. Choć koszty eksploatacyjne (energia, serwis, eksploatacja) są niższe, to konieczność inwestycji w infrastrukturę ładowania – szczególnie w przypadku firm operujących większymi flotami – może opóźnić moment osiągnięcia opłacalności. Brak odpowiednio rozwiniętej infrastruktury na terenie Unii Europejskiej powoduje poważne problemy z wdrożeniem tej technologii w życie.
Ciężarówki LNG są droższe od diesli około dwukrotnie, ale ceny paliwa LNG potrafią być tańsze o niemal połowę od ropy, w zależności od rynku. Dzięki temu inwestycja w droższy pojazd szybko się zwraca. Tankowanie jest szybkie i nie wymaga zmiany organizacji pracy, pozwalając zachować ciągłość transportu. To istotna przewaga, szczególnie w transporcie realizowanym w trybie 24/7.
Emisje i wpływ środowiskowy
Z punktu widzenia emisji gazów cieplarnianych elektryczne ciężarówki wygrywają – nawet w przypadku zasilania z miksu sieciowego UE, emisje w cyklu życia mogą być niższe o 63–92% względem diesla. Przy korzystaniu z energii odnawialnej różnice te są jeszcze większe.
LNG, jako paliwo kopalne, oferuje ograniczoną redukcję emisji CO₂ – zwykle rzędu 8–19% w porównaniu z olejem napędowym. Jednak przy zastosowaniu bio-LNG, czyli skroplonego biometanu pozyskiwanego z odpadów organicznych, możliwa jest redukcja emisji nawet do 100%. Co więcej, LNG i bio-LNG znacząco ograniczają emisję tlenków azotu (NOₓ) i cząstek stałych.
Zastosowania praktyczne – kto i kiedy skorzysta?
Ciężarówki elektryczne dobrze sprawdzają się w zastosowaniach regionalnych i w logistyce realizowanej na krótszych dystansach – do 300 kilometrów dziennie. Przewóz towarów między centrami dystrybucyjnymi, logistyka w obrębie aglomeracji, transport kontenerów w portach – to przykłady wykorzystania EV.
Z kolei LNG jest optymalnym rozwiązaniem zarówno dla długodystansowego transportu ciężkiego, który nie może sobie pozwolić na długie przestoje, jak i w transporcie krótkodystansowym. Zasięg i szybkość tankowania sprawiają, że logistyka oparta na LNG nie wymaga zmian operacyjnych ani reorganizacji floty.
Które rozwiązanie ma większy potencjał?
Elektryfikacja transportu ciężkiego jest forsowana – zwłaszcza w kontekście polityki unijnej i ograniczeń emisyjnych w miastach. Jednak jej wdrożenie wymaga czasu, technologia jest w fazie rozwoju, ogromnych inwestycji w infrastrukturę i przystosowania floty.
LNG pełni rolę paliwa pomostowego, ale bioLNG jest paliwem przyszłości, umożliwiając szybkie ograniczenie emisji i poprawę jakości powietrza, zanim elektromobilność osiągnie pełną dojrzałość. Dodatkowo technologia LNG ma dziś potencjał do szybkiej implementacji i przynosi wymierne efekty operacyjne bez konieczności przebudowy systemów logistycznych.
Firmy logistyczne powinny więc kierować się nie tylko wskaźnikami emisji czy kosztami, ale przede wszystkim dopasowaniem technologii do realnych warunków użytkowania.
Źródła:
- https://www.reuters.com/sustainability/decarbonizing-industries/can-we-take-brakes-off-drive-decarbonise-trucking-2025-05-21/
- https://www.mdpi.com/1996-1073/12/3/515
- https://theicct.org/lng-trucks-a-bridge-to-nowhere
- https://inoxcva.com/blog/why-use-of-lng-fuel-in-truck-transport-the-next-big-thing https://wysokienapiecie.pl/104976-
- przyszlosc-ciepla-dekarbonizacja-dywersyfikacja-i-digitalizacja/