Strach przed dekarbonizacją gospodarki? Polskie firmy mają powody

Żeby spełnić wymagania pakietu Fit for 55, Polska powinna do 2050 r. zredukować emisję gazów cieplarnianych o 44–51% w stosunku do poziomu z 1990 r. – tak szacuje Forum Energii. Jeszcze w 2020 r. raport McKinsey & Company podpowiadał efektowny scenariusz, w którym pełna dekarbonizacja polskiej gospodarki do 2050 r. jest osiągalna. Czy jednak ciągle możemy podzielać ten optymizm?

Najnowsze badanie firmy DUON pokazuje, że aż 70% firm przemysłowych zobowiązanych do dekarbonizacji ani nie ułożyło jeszcze konkretnego planu transformacji, ani nie wybrało dostawców. Co je hamuje? Kryzys gospodarczy i wojna w Ukrainie nie tłumaczą wszystkiego. Problem wydaje się głęboko strukturalny.

Dekarbonizacja Polski – są silne motywacje do zmian

Badani przyznają, że głównym motorem do zmian jest perspektywa kar i ryzyko nieotrzymania pozwolenia na użytkowanie instalacji. Prawie 47% firm chce odejść od węgla wyłącznie ze strachu przed konsekwencjami. Dla co trzeciego badanego impuls wynika z proekologicznej strategii firmy, a jedynie dla 8% na pierwsze miejsce wysuwają się oczekiwania klientów.

Firmy doskonale rozpoznają długofalowe korzyści wynikające z dekarbonizacji. Nawet jeśli sama presja klientów miewa nikłe znaczenie dla procesu decyzyjnego, to już ogólna poprawa wizerunku jest realną, atrakcyjną korzyścią dla ponad połowy badanych. Firmy spodziewają się też zwiększenia własnej konkurencyjności na rynku (31,9% wskazań) oraz uproszczenia codziennej pracy – produkcji i organizacji (25,5%). Co ciekawe, na udzielone odpowiedzi nie miały wpływu ani branża, ani wielkość zakładu.

A co stoi na przeszkodzie w dekarbonizacji gospodarki?

Chociaż zalety transformacji wydają się jasne i kuszące, to tempo dekarbonizacji nieznacznie wyhamowuje. Kiedy porównamy tegoroczne badanie firmy DUON i Instytutu Keralla Research z tym z 2021 r., zobaczymy, że 2 lata temu prawie 54% badanych miało już wybranych dostawców, którzy zaczęli wdrażać zmiany (lub mieli wkrótce rozpocząć prace). W tym roku na tak zaawansowanym etapie jest tylko 30% firm.

Poza tym w 2021 r. nieco ponad 30% badanych nie miało planu lub było dopiero na samym początku procesu i zapoznawało się z zapisami, natomiast w tym roku ciągle na początku drogi jest prawie 40% firm.

Co powstrzymuje badanych przed ruszeniem z miejsca? Entuzjazm 50% ochładza niepewna sytuacja na rynku. Skuteczną barierą są też brak odpowiedniego budżetu (prawie 36% wskazań) i kłopot w wyborze alternatywnego paliwa (19%). Nie możemy jednak zatrzymać się na pierwszych trzech wskazaniach. Opieszałość firmowych decydentów, brak czasu, nieznajomość lub brak alternatyw dla węgla dopełniają obrazu stanu polskich firm przemysłowych. W sumie te wszystkie bariery sygnalizują dużo większy problem – firmom towarzyszy ogólne poczucie zagubienia.

Dekarbonizacja gospodarki z pomocą gazu ziemnego? Tak, ale…

Trudność w obraniu kursu dekarbonizacji nie oznacza, że firmy nie rozważają różnych opcji (nie mogą sobie zresztą pozwolić na całkowite ignorowanie tematu). W grze są m.in. gaz ziemny, biomasa, LPG, biogaz, paliwo wodorowe. Najczęściej jednak, bo w ponad 73% zakładów, w planie dekarbonizacji bierze się pod uwagę błękitne paliwo.

Co za nim przemawia? Zdaniem badanych przejście na instalacje gazowe pozwala szybko zmniejszyć koszty zatrudnienia i utrzymania: instalacje te – w porównaniu z węglowymi – są łatwiejsze w obsłudze, pozwalają na automatyzację, są praktycznie bezawaryjne, czystsze, zajmują mniej miejsca. Niektóre zakłady, które patrzą na swój budżet w szerokiej perspektywie, dodają do listy zalet brak kosztów ponoszonych z tytułu nadmiernych emisji CO2.

A co hamuje innych przed inwestycją w gaz ziemny? Dla 48% badanych jest on po prostu paliwem drogim. Dla prawie 22% zbyt kosztowny okazuje się cały projekt. Obawy dotyczą także kwestii technicznych i procesowych, np. brakuje narzędzi, aby ocenić realne zapotrzebowanie na gaz, brakuje specjalisty, który zaprojektuje modernizację, brakuje dostawców paliwa.

Bariery zastosowania gazu ziemnego

„Rynek gazu – nowe kierunki, nowi gracze” – dowiedz się, jak Europa dywersyfikuje i zabezpiecza źródła dostaw

Obawy można rozwiać

bariery zastosowania gazu

Źródło: Badanie firmy DUON i Instytutu Keralla Research, sierpień 2023 r.

Większość dylematów, nawet tych najpoważniejszych – finansowych, można jednak rozwiązać. Problem firm sprowadza się do braku eksperta, który przeprowadziłby zakład krok po krok przez cały proces. Od dokonania rzetelnej, chłodnej analizy zapotrzebowania na gaz, przez naświetlenie opłacalnych alternatyw, po dobranie konkretnych scenariuszy i koordynowanie dostaw paliwa. Taką pomoc oferuje właśnie DUON. Dodatkowo bierzemy na siebie całość kosztów związanych z wykonaniem stacji LNG lub gazociągu.

Pamiętajmy, że dostosowanie zakładu można sfinansować z dotacji, w uzyskaniu których pomagamy. Ostatnio przeprowadzone analizy pokazują, że przy odpowiednim doborze technologii przejście z węgla na gaz może przynieść oszczędności.

O szczegółach programu dofinansowania piszemy w artykule „Program FEnIKS – zastrzyk gotówki dla polskich firm”.

Od dekarbonizacji gospodarki nie ma już odwrotu. Polska niestety dzierży palmę pierwszeństwa wśród największych unijnych emitentów gazów cieplarnianych w przeliczeniu na mieszkańca. W 2018 r. nasze emisje wyniosły prawie 11 ton przy średniej unijnej blisko 8,5 tony. Wyprzedzamy więc m.in. Niemcy, Hiszpanię, Włochy i Francję. Jeśli nasza dekarbonizacja ma przyspieszyć, to tylko przy precyzyjnym wsparciu różnych aktorów rynku, także władz państwowych.

Przeczytaj również:

Kredyt ekologiczny – nawet 70 proc. dotacji bezzwrotnej na transformację energetyczną

Kogeneracja gazowa sposobem na zwiększenie opłacalności wyjścia z węgla – case study

Jak wygląda rozliczenie za gaz w przemyśle?

Białe certyfikaty – efektywność się opłaca

Kategorie
Dla firmy